*Oczami Germana*
Przyjechałem do domu Viola od razu wypytywała mnie gdzie byłem odpowiedziałem jej, że to było tylko spotkanie z kobietą na którą wylałem kawę.
Już miałem się rozbierać i wchodzić pod prysznic ale nagle zadzwonił mi telefon. Dzwoniła Angie siedzi w parku bo ją ten jej ,,narzeczony,, chciał zgwałcić Ps... Ale z niego narzeczony . Szybko się ubrałem i pojechałem po nią. O już ją widzę.
Hej Angie już jestem-przywitałem się.
O cześć German, przepraszam , że dzwoniłam akurat do ciebie ale nie wiedziałam co mam robić -powiedziała.
Angie dobrze, że zadzwoniłaś choć i tak będziesz przebywać więcej czasu u mnie w domu więc możesz u nas zamieszkać.-odparłem.
German ale... Pablo będzie się złościł. -powiedziała ze smutkiem w głosie.
To w tedy ja z nim porozmawiam-powiedziałem stanowczo.
No dobrze-powiedziała i pojechaliśmy do mojego domu. Jechaliśmy w ciszy kątem oka spoglądałem na nią. Patrzyła pusto w okno , pewnie myślała o swoim narzeczonym. Gdy już byliśmy pod domem zorientowałem się, że ja tak po prostu wybiegłem z domu i nic nikomu nie powiedziałem. Weszliśmy do domu przywitała nas Olga, a później Viola.
Cześć jestem Angie.-powiedziała.
Cześć ja jestem Violetta , Viola -powiedziała Viola po czym szeroko się uśmiechnęła.
Angie będzie twoją guwernantką, a z powodów osobistych jest z nami teraz -sprostowałem całą tą rozmowę.
Dobrze Angie Olga zaprowadzi cię do twojego pokoju-powiedziałem.
Ale German bo jest problem ja w ogóle tutaj nie mam rzeczy.-powiedziała a ja odparłem:
Uu... No tak to yyy...-zacinałem się.
Tato przecież ja mogę pożyczyć Angie mam tam takie ubrania które mogłyby pasować do Angie.-powiedziała Viola.
Choć Angie coś wybierzemy-powiedziała Viola i pociągnęła ją do swojego pokoju.
*Oczami Angie*
Gdy byłam już w pokoju Violi trochę nie zręcznie się czułam. Ale to zaraz poprawiła Viola.
Czyli Angie ty jesteś z tatą?-zapytała a mnie zamurowało.
Nie Violu skąd ci to przyszło do głowy ? -zapytałam.
No bo tak pięknie razem wyglądacie i wiesz tak jakoś-powiedziała z uśmiechem na ustach.
W końcu gdy coś wybrałyśmy Viola otworzyła się przede mną. Opowiedziała mi o Leonie, Diego,Alexie ale z nimi ma zawieruchę ten ją pocałował tam ten ją przytulił matko ja bym już dawno zwariowała!
Dobra Violu ja już idę się kąpać i spać bo jutro trzeba wstać.-powiedziałam.
No Angie nie wiedziałam, że tak dobrze rymujesz.-powiedziała i uśmiechnęła się. Wyszłam z pokoju i poszłam się wykąpać w końcu byłam już pod cieplutką kołderką. Nagle ktoś wszedł do pokoju szybko zapaliłam lampkę i spojrzałam na drzwi był to German on... Lunatykował . Trochę się przestraszyłam on nagle położył się koło mnie i... zasnął. Nie wiedziałam co mam robić po incydencie z Pablo nie chciałam spać z jakim kol wiek nie mężczyzną. Wyszłam z pokoju i zapukałam do Violi o dziwo jeszcze nie spała.
Violu przepraszam, że cie nachodzę ale twój tata lunatykował i śpi w moim łóżku co ja mam robić?-zapytałam.
O matko teraz u ciebie wczoraj był u mnie ... Dobra choć spróbujemy go obudzić.-odparła Violetta i poszłyśmy do mojego pokoju próbowałyśmy go obudzić ale ani drgnął nagle przyszedł mi do głowy szalony pomysł opowiedziałam o nim Violi i odbiłyśmy się mocno od ziemi i na łóżko! German od razu wstał na równe nogi.
Angie,Violetta chcecie żebym dostał palpitacji serca -odparł przestraszony.
Nie trzeba było tu zasypiać -odparłyśmy równocześnie.
No dobra dobra już idę ale wy też idźcie spać! -powiedział pan domu. A my krzyknęłyśmy DOBRANOC!
Kochani dzisiaj wcześniej rozdział bo później jadę do babci ! Piszcie komentarze z opiniami !!
czwartek, 5 marca 2015
środa, 4 marca 2015
Rozdział 2
ku*Oczami Germana*
Zobaczyłem ją... Wyglądała przepięknie . Nie mogłem oderwać od niej wzroku, w końcu przestałem się ,,gapić,, bo w końcu to zauważy.
Cześć-powiedziałem gdy już przyszła i gdy moje wychowanie na to przystaje, iż odsunąłem jej krzesło aby usiadła po czym ona powiedziała
Hej jakiś ty szarmancki.
Gdy trzeba to trzeba.-powiedziałem na co ona się szeroko uśmiechnęła. Po czym przyszedł do nas kelner i podał kartę deserów.
Dziękuję -odpowiedzieliśmy równocześnie.
Hm... To ja poproszę gruszkę w czekoladzie.-powiedziała do kelnera na co ja powiedziałem aby mi podał to samo.
Gdy kelner przyniósł nam już deser Był przepyszny! Po skończonym deserze zamówiliśmy late i zaczęliśmy rozmowę.
Czyli jesteś inżynierem?-zapytała złotowłosa.
Tak. Ale ja ciągle mówię o sobie twoja kolej !-powiedziałem.
No dobrze, ale masz mi coś powiedzieć-powiedziała stanowczym głosem.
Dobrze co chcesz wiedzieć -zapytałem z uśmiechem na ustach.
Byłeś /jesteś żonaty? -zapytała.
Hm... Jakby to powiedzieć miałem żonę która zginęła w wypadku samolotowym razem z nią jej mama i siostra,to było dla nas bardzo trudne...-odpowiedziałem ze smutkiem w głosie.
Przepraszam nie wiedziałam...-powiedziała.
Spokojnie nie masz za co przepraszać nic nie wiedziałaś...-powiedziałem aby ją uspokoić.
Ale mam jeszcze córkę... Violettę to cudowna dziewczynka kochana miła,urocza...-powiedział .
Masz córkę!! To cudownie!-w prost wypiszczała.
Ja nie mam dzieci mój narzeczony jest bezpłodny...-odparła ze smutkiem w głosie.
O... To może chciałabyś poznać Violę... Ona bardzo potrzebuję wsparcia, a wiesz jak to jest z nastolatkami tacie nic nie powie... A ty mogłabyś z nią pogadać wiesz tak po babsku.-powiedział szybko ale zrozumiale.
Wiesz to świetnie! Ale... Kim/co bym robiła w twoim domu? -zapytała pełna entuzjazmu.
No...yyy... Mogłabyś być jej guwernantką bo akurat szukamy.-odpowiedział.
No to super ! Nawet pracowałam kiedyś jako guwernantka.-powiedziała.
Gdy już wypili kawę postanowili, że pójdą się przejść. Gdy szli rozmawiali , a gdy rozmawiali lepiej się poznawali i chyba się polubili. Angie nie wiedziała gdzie jest ,ale German wiedział gdzie jest doszli w końcu do pięknego miejsca Angie oniemiała...
Wow... To piękne miejsce nigdy tu jeszcze nie byłam...-Powiedziała oszołomiona.
Wiem... -odparłem.
Pochodziliśmy jeszcze potańczyliśmy czułem się z nią cudownie jak z nikim innym... Polubiłem ją i to bardzo czuł, że ona też.
W końcu poszliśmy do mojego samochodu zapytałem czy ją podwieźć odpowiedziała, jeżeli to nie problem, jaki problem to czysta przyjemność...
A gdzie mieszkasz ?-zapytałem.
Na ulicy smakowej 45-odpowiedziała. Gdy już byliśmy na miejscu wyszła z samochodu ja też odprowadziłem ją do domu i powiedziałem:
Miło z tobą spędziłem czas, może się jeszcze spotkamy?
Ja z tobą też bardzo miło spędziłam czas. Pewnie z miłą chęcią chciałabym się z tobą jeszcze spotkać dasz mi swój numer telefonu ?-zapytała po czym podała mu jej numer telefonu.
To do zobaczenia .-powiedziała i weszła do domu.
Do zobaczenia -powiedziałem gdy już odchodziła.Wsiadłem do samochodu i i pojechałem do domu gdzie czekała już na mnie Violetta.
*W domu Angie*
Hej Pablo już jestem-powiedziałam gdy weszłam do domu lecz nie zastałam odpowiedzi. Ale zobaczyłam Pabla śpiącego na kanapie, z wyślizgującą się mu butelką po wódce. Wokół Pabla panował bałagan na stole walały się śmieci i butelki po piwie i wódce . Nagle się poruszył i obudził.
O Angie już wróciłaś ze swojego spotkania z tym twoim kochasiem-powiedział zawalony Pablo.
Tak już wróciłam. A ty co tu robisz i pijesz jesteś pijany Pablo ! Miałeś z tym skończyć!-wykrzyczałam.
Dobra skarbeńku nie wydzieraj się tak. Choć tu do mnie.-powiedział zmuszając mnie abym usiadła mu na kolanach.Zaczął mnie całować on chciał TEGO a ja nie byłam na to jeszcze gotowa. Chciałam się mu wyrwać ale
nie chciał mnie puścić krzyczałam ale nic... W końcu się mu wyrwałam i wybiegłam z domu nie wiedziałam gdzie mam się podziać jednak przypomniałam sobie ,że mam numer do Germana. Zaraz do niego zadzwoniłam.
*Rozmowa Telefoniczna*
Halo cześć German przepraszam że tak dzwonie ale nie wiem co mam robić bo Pablo mój narzeczony chciał mnie zgwałcić jest pijany i to zawalony dokładniej -powiedziałam do telefonu.
Angie uspokój się zaraz do ciebie przyjadę gdzie jesteś? -zapytał.
W parku Pablo jeszcze mnie gonił ale mu uciekłam.-powiedziałam.
Dobrze czekaj tam na mnie zaraz będę.Powiedział a ja zakończyłam rozmowę.
Kochani wiem że późno ale jest. Czekam na komentarze !
Zobaczyłem ją... Wyglądała przepięknie . Nie mogłem oderwać od niej wzroku, w końcu przestałem się ,,gapić,, bo w końcu to zauważy.
Cześć-powiedziałem gdy już przyszła i gdy moje wychowanie na to przystaje, iż odsunąłem jej krzesło aby usiadła po czym ona powiedziała
Hej jakiś ty szarmancki.
Gdy trzeba to trzeba.-powiedziałem na co ona się szeroko uśmiechnęła. Po czym przyszedł do nas kelner i podał kartę deserów.
Dziękuję -odpowiedzieliśmy równocześnie.
Hm... To ja poproszę gruszkę w czekoladzie.-powiedziała do kelnera na co ja powiedziałem aby mi podał to samo.
Gdy kelner przyniósł nam już deser Był przepyszny! Po skończonym deserze zamówiliśmy late i zaczęliśmy rozmowę.
Czyli jesteś inżynierem?-zapytała złotowłosa.
Tak. Ale ja ciągle mówię o sobie twoja kolej !-powiedziałem.
No dobrze, ale masz mi coś powiedzieć-powiedziała stanowczym głosem.
Dobrze co chcesz wiedzieć -zapytałem z uśmiechem na ustach.
Byłeś /jesteś żonaty? -zapytała.
Hm... Jakby to powiedzieć miałem żonę która zginęła w wypadku samolotowym razem z nią jej mama i siostra,to było dla nas bardzo trudne...-odpowiedziałem ze smutkiem w głosie.
Przepraszam nie wiedziałam...-powiedziała.
Spokojnie nie masz za co przepraszać nic nie wiedziałaś...-powiedziałem aby ją uspokoić.
Ale mam jeszcze córkę... Violettę to cudowna dziewczynka kochana miła,urocza...-powiedział .
Masz córkę!! To cudownie!-w prost wypiszczała.
Ja nie mam dzieci mój narzeczony jest bezpłodny...-odparła ze smutkiem w głosie.
O... To może chciałabyś poznać Violę... Ona bardzo potrzebuję wsparcia, a wiesz jak to jest z nastolatkami tacie nic nie powie... A ty mogłabyś z nią pogadać wiesz tak po babsku.-powiedział szybko ale zrozumiale.
Wiesz to świetnie! Ale... Kim/co bym robiła w twoim domu? -zapytała pełna entuzjazmu.
No...yyy... Mogłabyś być jej guwernantką bo akurat szukamy.-odpowiedział.
No to super ! Nawet pracowałam kiedyś jako guwernantka.-powiedziała.
Gdy już wypili kawę postanowili, że pójdą się przejść. Gdy szli rozmawiali , a gdy rozmawiali lepiej się poznawali i chyba się polubili. Angie nie wiedziała gdzie jest ,ale German wiedział gdzie jest doszli w końcu do pięknego miejsca Angie oniemiała...
Wow... To piękne miejsce nigdy tu jeszcze nie byłam...-Powiedziała oszołomiona.
Wiem... -odparłem.
Pochodziliśmy jeszcze potańczyliśmy czułem się z nią cudownie jak z nikim innym... Polubiłem ją i to bardzo czuł, że ona też.
W końcu poszliśmy do mojego samochodu zapytałem czy ją podwieźć odpowiedziała, jeżeli to nie problem, jaki problem to czysta przyjemność...
A gdzie mieszkasz ?-zapytałem.
Na ulicy smakowej 45-odpowiedziała. Gdy już byliśmy na miejscu wyszła z samochodu ja też odprowadziłem ją do domu i powiedziałem:
Miło z tobą spędziłem czas, może się jeszcze spotkamy?
Ja z tobą też bardzo miło spędziłam czas. Pewnie z miłą chęcią chciałabym się z tobą jeszcze spotkać dasz mi swój numer telefonu ?-zapytała po czym podała mu jej numer telefonu.
To do zobaczenia .-powiedziała i weszła do domu.
Do zobaczenia -powiedziałem gdy już odchodziła.Wsiadłem do samochodu i i pojechałem do domu gdzie czekała już na mnie Violetta.
*W domu Angie*
Hej Pablo już jestem-powiedziałam gdy weszłam do domu lecz nie zastałam odpowiedzi. Ale zobaczyłam Pabla śpiącego na kanapie, z wyślizgującą się mu butelką po wódce. Wokół Pabla panował bałagan na stole walały się śmieci i butelki po piwie i wódce . Nagle się poruszył i obudził.
O Angie już wróciłaś ze swojego spotkania z tym twoim kochasiem-powiedział zawalony Pablo.
Tak już wróciłam. A ty co tu robisz i pijesz jesteś pijany Pablo ! Miałeś z tym skończyć!-wykrzyczałam.
Dobra skarbeńku nie wydzieraj się tak. Choć tu do mnie.-powiedział zmuszając mnie abym usiadła mu na kolanach.Zaczął mnie całować on chciał TEGO a ja nie byłam na to jeszcze gotowa. Chciałam się mu wyrwać ale
nie chciał mnie puścić krzyczałam ale nic... W końcu się mu wyrwałam i wybiegłam z domu nie wiedziałam gdzie mam się podziać jednak przypomniałam sobie ,że mam numer do Germana. Zaraz do niego zadzwoniłam.
*Rozmowa Telefoniczna*
Halo cześć German przepraszam że tak dzwonie ale nie wiem co mam robić bo Pablo mój narzeczony chciał mnie zgwałcić jest pijany i to zawalony dokładniej -powiedziałam do telefonu.
Angie uspokój się zaraz do ciebie przyjadę gdzie jesteś? -zapytał.
W parku Pablo jeszcze mnie gonił ale mu uciekłam.-powiedziałam.
Dobrze czekaj tam na mnie zaraz będę.Powiedział a ja zakończyłam rozmowę.
Kochani wiem że późno ale jest. Czekam na komentarze !
wtorek, 3 marca 2015
Rozdział 1
Hej Pablo-przywitałam się z narzeczonym.
O hej Angie-powiedział Pablo.
Musimy porozmawiać -Powiedziałam stanowczym głosem.
Co się stało ?-zapytał.
No bo wpadłam na mężczyznę i on wylał na mnie kawę, no i on w zamian przeprosin zaprosił mnie na kawę...-powiedziała najszybciej jak umiała pełna obaw, że się nie zgodzi.
Ależ Angie dobrze idź,ale obiecaj mi coś ! Nic z nim nie będziesz robić tylko rozmawiać jasne?!- Zapytał jasno.
Naprawdę dzięki ci ! I obiecuję tylko rozmawiamy :) (musiałam tu wstawić emotkę !) Poszłam do pokoju aby przygotować się do spotkania . Wybrałam sukienkę o kolorze neon żółty i sandałki na koturnie oraz zrobiłam sobie lekki makijaż podkręciłam loki i byłam już gotowa. Ale na dole zaczepił mnie Pablo.
O Angie nie przesadziłaś troszkę z tą neonową sukienką ?-zapytał.
Nie czemu ? Mi się bardzo podoba !-odpowiedziała bez zastanowienia i poszła na umówione miejsce.
Jestem już na miejscu, on też muszę przyznać
, że całkiem nieźle wygląda.
Kochani i o to mój pierwszy rozdział :) . Drugi rozdział już jutro ! A wy komentujcie !!
O hej Angie-powiedział Pablo.
Musimy porozmawiać -Powiedziałam stanowczym głosem.
Co się stało ?-zapytał.
No bo wpadłam na mężczyznę i on wylał na mnie kawę, no i on w zamian przeprosin zaprosił mnie na kawę...-powiedziała najszybciej jak umiała pełna obaw, że się nie zgodzi.
Ależ Angie dobrze idź,ale obiecaj mi coś ! Nic z nim nie będziesz robić tylko rozmawiać jasne?!- Zapytał jasno.
Naprawdę dzięki ci ! I obiecuję tylko rozmawiamy :) (musiałam tu wstawić emotkę !) Poszłam do pokoju aby przygotować się do spotkania . Wybrałam sukienkę o kolorze neon żółty i sandałki na koturnie oraz zrobiłam sobie lekki makijaż podkręciłam loki i byłam już gotowa. Ale na dole zaczepił mnie Pablo.
O Angie nie przesadziłaś troszkę z tą neonową sukienką ?-zapytał.
Nie czemu ? Mi się bardzo podoba !-odpowiedziała bez zastanowienia i poszła na umówione miejsce.
Jestem już na miejscu, on też muszę przyznać
, że całkiem nieźle wygląda.
Kochani i o to mój pierwszy rozdział :) . Drugi rozdział już jutro ! A wy komentujcie !!
Prolog
Jestem Angeles Cararra ale wszyscy mówią na mnie ,,Angie,, .
Jestem nauczycielką śpiewu i gry na fortepianie w studiu On Beat. Mieszkam w Beunos Aires i jestem zaręczona z moim kochanym narzeczonym Pablem. Jest moim całym światem no jako przyjaciel niby go kocham ale nie wiem czy to jest prawdziwe... Czy to przyjaźń czy miłość... Dziwnym trafem spotkałam dziś pięknego mężczyznę o cudownych czekoladowych paczadłach... A w razie przeprosin za wylanie na mnie kawy xD (ale przeprosił) dziś o 19:30 nie wiem czy Pablo nie będzie zazdrosny bo mu jeszcze nic nie mówiłam... Teraz mu powiem !
No i o to prolog , a zaraz rozmowa z Pablem czyli rozdział pierwszy !! Liczę na jakieś komentarza :)
No i o to prolog , a zaraz rozmowa z Pablem czyli rozdział pierwszy !! Liczę na jakieś komentarza :)
POWRACAM !!
Powracam !!!! Jednak sama :P ale wracam !!
Zaraz dodam nowy rozdział o germangie . Ale jednak będę pisała nową historyjkę :D zaraz dodam prolog i odrazu 1-szy rozdział :).
Zaraz dodam nowy rozdział o germangie . Ale jednak będę pisała nową historyjkę :D zaraz dodam prolog i odrazu 1-szy rozdział :).
sobota, 5 kwietnia 2014
Rozdział 6
A to była sprzątaczka . No i się odezwała
-Dzień Dobry ja posprzątać przyszłam -powiedziała cieniuteńkim głosikiem
-Aż tak wcześnie ??-zapytałem
-No tak ale nie tylko posprzątać przyszłam , przyszłam też zostać troche na dłużej -powiedziała
-Dobrze do widzenia nie potrzebuje sprzątaczki umiem zachowac porządek-powiedziałem i zamknąłem drzwi
Nagle do drzwi ktoś znowu zapukał z myślą że to sprzątaczka otworzyłem drzwi i sie wydarłem
-PROSZĘ Z TĄD WYJŚĆ NIE POTRZEBUJE SPRZĄTACZKI I NIECHCE ŻEBY PANI ZOSTAŁA NA DŁUŻEJ !!-powiedziałem i spojrzałem na tą niby sprzataczke
-German ale ja nie jestem jakąś sprzataczką to ja Angie -odpowiedziała a mnie zatkało
A,a,a,aangie ja cie bardzo przepraszam ja myślałem ze to znowu ta sprzątaczk-odezwałem się i zaprosiłem ją do środka , nie zauważając że byłem tylko w spodniach
-German bo ja przyszłam po...po...pożyczyć...yyyy.... cukier tak tak cukier-Odezwała się blond włosa
-Cukier? Dobra dobra już niose, ale chyba nie przyszłaś tutaj żeby zobaczyć mnie pół-nago ?-Powiedziałem a ona spaliła buraka
-Nie nie co ty z kąt ci to przyszło na myśl ?!-Powiedziała już całkiem speszona
-Nie ? To okej to ja idę po ten cukier :)-Odpowiedziałem i poszedłem
*****************************Angie***********************************
O matko ale się wkopałam chociaż może i przyszłam zobaczyć go ? Kto wie ?? Nie Angie przyszłaś tu tylko po cukier ! I tak się biłam z myślami aż w końcu przyszedł German z kaletką cukru.
-German ale ja chciałam tylko troszkę -powiedziałam, a German wcisnął mi to w rękę i powiedział-masz i nie gadaj!
No dobra-Wziełam i wyszłam żegnając się z Germanem tymi o to słowami-PA
*********************************************************************************
Króciutki wiem wiem ale brak weny i brak komów . Dawajcie pomysły w komentarzach a naj kreatywniejsze wykorzystam !
CZYTASZ+KOMENTUJESZ=MOTYWUJESZ
-Dzień Dobry ja posprzątać przyszłam -powiedziała cieniuteńkim głosikiem
-Aż tak wcześnie ??-zapytałem
-No tak ale nie tylko posprzątać przyszłam , przyszłam też zostać troche na dłużej -powiedziała
-Dobrze do widzenia nie potrzebuje sprzątaczki umiem zachowac porządek-powiedziałem i zamknąłem drzwi
Nagle do drzwi ktoś znowu zapukał z myślą że to sprzątaczka otworzyłem drzwi i sie wydarłem
-PROSZĘ Z TĄD WYJŚĆ NIE POTRZEBUJE SPRZĄTACZKI I NIECHCE ŻEBY PANI ZOSTAŁA NA DŁUŻEJ !!-powiedziałem i spojrzałem na tą niby sprzataczke
-German ale ja nie jestem jakąś sprzataczką to ja Angie -odpowiedziała a mnie zatkało
A,a,a,aangie ja cie bardzo przepraszam ja myślałem ze to znowu ta sprzątaczk-odezwałem się i zaprosiłem ją do środka , nie zauważając że byłem tylko w spodniach
-German bo ja przyszłam po...po...pożyczyć...yyyy.... cukier tak tak cukier-Odezwała się blond włosa
-Cukier? Dobra dobra już niose, ale chyba nie przyszłaś tutaj żeby zobaczyć mnie pół-nago ?-Powiedziałem a ona spaliła buraka
-Nie nie co ty z kąt ci to przyszło na myśl ?!-Powiedziała już całkiem speszona
-Nie ? To okej to ja idę po ten cukier :)-Odpowiedziałem i poszedłem
*****************************Angie***********************************
O matko ale się wkopałam chociaż może i przyszłam zobaczyć go ? Kto wie ?? Nie Angie przyszłaś tu tylko po cukier ! I tak się biłam z myślami aż w końcu przyszedł German z kaletką cukru.
-German ale ja chciałam tylko troszkę -powiedziałam, a German wcisnął mi to w rękę i powiedział-masz i nie gadaj!
No dobra-Wziełam i wyszłam żegnając się z Germanem tymi o to słowami-PA
*********************************************************************************
Króciutki wiem wiem ale brak weny i brak komów . Dawajcie pomysły w komentarzach a naj kreatywniejsze wykorzystam !
CZYTASZ+KOMENTUJESZ=MOTYWUJESZ
wtorek, 28 stycznia 2014
Piszcie w kom
No to wiem że jestem wam zaległa aż 3 rozdziały łącznie z dzisiejszym bo dzisiejszego rozdziału nie będzie bo brak weny !!! więc piszcie w komach jakieś pomysły i jeszcze raz bardzo was przepraszam
CZYTASZ+KOMENTUJESZ=MOTYWUJESZ
CZYTASZ+KOMENTUJESZ=MOTYWUJESZ
Subskrybuj:
Komentarze (Atom)