A a a Angieles-zacinałem się
Tak to ja a kogo sie spodziewałes?-zapytała
Nie no , tylko myślałem że nikogo tu nie bedzie o tak późnej porze-odpowiedziałem troche zakłopotany
Aha no to źle myślałeś-powiedziała
Bo nie myślałem, myślami byłem przy tobie-powiedziałem tak żeby ona usłyszła i nie usłyszała
Co?-zapytała udając że nie słyszała tego co powiedziałem
Nie nic-odpowiedziałem
Angieles widzę że cos cię dręczy powiedz-powiedziałem
Mama mi umarła-powiedziała ze łzami w oczach
CO?! Jak to tak nie może byc czemu ? jak?-pytałem jak najęty
Tego nikt nie wie popełniła samobójstwo. Przepraszam idę do domu -powiedziała a ja nadal stałem jak wryty
Nie Angieles nie odchodź pójde z tobą-powiedziałem
No dobrze choć, ale będzie ci się chciało później wracac samemu do Hotelu/domu?-zapytała
No to pierwsze nie wiem się zobaczy a drugie w którym hotelu/domu mieszkasz?-zapytałem
No to pierwsze w Hotelu a drugie w CHINAGORA a ty ?-zapytała ponownie
Tak?! ja ttam gdzie ty no to ok chodźmy-powiedziałem i już chciałem ja pocałowac ale najpierw szwagier-szwagierka a później lepsze :)
Wkońcu dotarlismy do hotelu . Odrazu skierowaliśmy sie do windy i okazało sie że mieszkamy naprzeciwko siebie to znaczy ja to wiedziałem ale ona nie :)
No to Dobranoc-powiedziała Angieles i pocałowała mnie w policzek co mnie bardzo zaskoczyło
Dobranoc-zamruczałem********************************Rano*******************************
Obudziłem się 8:00. Ktoś zapukał do moich drzwi zaskoczony kto to mógł byc ubrałem sie szybko z nadzieja że to będzie Angie
Puk Puk . Otworzyłem drzwi i ujrzłem ...
**********************************************************************************
Soryyyyy !!!! powoli powoli Gergie będzie razem ale czy asz tak szybko hyyyymmmmmmmm
Piszcie komyyyy
PS.CZYTASZ+KOMENTUJESZ=MOTYWUJESZ
PS2.Kto to może być? do wiecie sie jutro a i sory za uśmiercenie Angieliki ale coś mnie tak tknęło o 2:00 w nocy po obejrzeniu ,,Co się dzieje,, filmu no to na tyle a i jeszcze jedno KOMENTUJCIE I GŁOSUJCIE W ANKIETACH!!
PS3.CZYTASZ+KOMENTUJESZ=MOTYWUJESZ
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz